IV Cross Zgorzelecki

IV Cross ZgorzeleckiNastał okres wakacyjny, zrobiło się trochę więcej wolnego, więc idealna pora by odwiedzić rodzinę na południu. Już jakiś czas temu dostałam zaproszenie na Cross Zgorzelecki, w którym już kiedyś zdarzyło mi się startować.

W zeszłym roku w tym czasie startowaliśmy w Biegu Wygasłych Wulkanów, w tym roku większych planów startowych na ten czas nie było, więc wysłałam swoje zgłoszenie udziału w tej imprezie.

W ostatnim czasie nadwyrężony podczas Rzeźnika przywodziciel uda dawał o sobie znać coraz częściej, dlatego też zapadła decyzja by odpuścić start w I Półmaratonie Sobieszewskim na który byłam zapisana. Numer startowy przekazałam dalej. Z tego samego powodu zdecydowałam też, że tym razem wyjątkowo wybiorę krótszy dystans na crossie, a więc 3,7 km. Do wyboru był także start na 7,3 km.

Już w sobotę spakowałam najważniejsze: strój i buty i wyruszyłam w drogę, która i tak już zapowiadała się dosyć długa. Jak się okazało, z powodu opóźnień, objazdów wydłużyła się jeszcze bardziej.

Po prawie 15 godzinach w podróży melduję się w Zgorzelcu. Zbliża się 13:00, w wersji optymistycznej miałam dojechać tu po 8 rano. Mam tylko nadzieję, że nie będzie padać. Start jest zaplanowany na godz. 16:00, a nawet chyba pięć po, bo o pełnej startują zawodnicy na dłuższym dystansie jak dobrze pamiętam. nie było więc sensu udawać się w dalszą podróż, by zostawić rzeczy u rodziny i się chwilę zdrzemnąć przed biegiem.

No właśnie sen, właściwie zmierzając na miejsce startu mieszczące się w pobliżu Domu Kultury przy Parku Ujazdowskim, myślę tylko o tym. Ba po dotarciu nabieram nawet ochoty by się gdzieś zdrzemnąć na trawce, jednak widok panów świętujących co najmniej od wczoraj sugeruje, że mogę obudzić się bez swoich rzeczy. W Odbywają się bowiem Dni Zgorzelca. Od czterech lat cross jest stałym elementem tych wydarzeń. Organizatorem zawodów jest miejscowy klub Edi Team Zgorzelec.

W oczekiwaniu na otwarcie biura zawodów inny oczekujący biegacz nawiązuje rozmowę. Widząc koszulkę zapytuje, skąd jestem. Na bieg przyjechał z Legnicy, co wydawało mu się i tak daleko, ale słysząc, że jestem z Gdańska nie kryje zdziwienia. Odbieram numer startowy, przypada mi 3, obok numeru każdy wpisuje dodatkowo swoje imię. Mam jeszcze niecałe 1,5 godz. do startu, udaję się więc na spotkanie z bratową, która akurat przyjechała na pobliski plac zabaw ze swoją córką.

Na godz. przed planowanym wystrzałem udaję się na start. Bieg nie ma stałej trasy co roku jest inna, związane jest z to do finansowaniem na budowę ścieżek w parku. Pamiętam gdy startowałam w pierwszej edycji, byłam mocno zaskoczona podbiegami na trasie, w tym roku już nie powinny mnie jednak zadziwić.

Udaję się na rozgrzewkę. Dystans to zaledwie 3,7 km, a więc ok. 1800 m przed siebie, po czym nawrotka i powrót. Nie decyduje się jednak na pokonanie całości, truchtam gdzieś w pobliżu. Po tak długiej podróży mięśnie wymagają rozruszania, mam też nadzieję się bardziej obudzić. Truchtając tak przed siebie widzę wzrok ludzi i lekkie zadziwienie na niektórych twarzach, w końcu mam na sobie koszulkę Pomorze Biega.

Przed 16:00 gromadzą się już wszyscy w okolicach startu. Na początek ruszają startujący na dłuższym dystansie, zawodnicy mają do pokonania dwie pętle. Sygnał do startu wystrzałem daje Burmistrz Miasta Rafał Gronicz. Jednak pistolet nie wypala. Biegacze już ruszyli. Sędzia ogłasza powtórkę startu, odgwizdując powrót. Pada strzał i ruszają na trasę. Chwilę później ruszam z większą grupą zawodników na jedną pętlę, a zaraz po nas swoje zmagania mają zacząć dzieci.

Trasa wiedzie wzdłuż granicy. Początek po kostce, ale lekko w górę. Później odbicie w lewo i już biegniemy ścieżką leśną. Początek szybko, biegnę na trzeciej pozycji tuż za dziewczyną, która była w opinii kilku osób przed startem faworytką do zwycięstwa. Obserwując jej przebieżki przed startem wydawać się być mogło, że pójdzie jej to z dużą łatwością. Tym czasem na prowadzeniu była inna znakomita biegaczka.

Biegniemy lasem przed siebie, trochę się już rozbudziłam, ale i tak czuję spore zmęczenie. Skupiam się bardziej na tym, by utrzymać tę pozycję. Zerkam na garmina, pomiar wskazuje, że gdzieś niedługo będzie nawrót. Z powrotem biegną już pierwsi zawodnicy na 7,3 km, a kawałek dalej słychać, że biegnie już pierwszy zawodnik z krótszego dystansu. Widzę też już zawracające dwie zawodniczki biegnące przede mną. Kawałek dalej słyszę, że jeszcze tylko kawałek i będzie pachołek, przy którym stoi jeden z sędziów, więc hop przez kałużę i już tylko ok. 1800 m w drogę powrotną do mety.

Przewaga nad kolejnymi zawodniczkami wydaje się być dość spora, więc pozwalam sobie odrobinę zwolnić. Po chwili jednak wybiegam z lasu, wbiegam na kostkę, wiem, ż już niedaleko do mety, a że czuję jeszcze siły, to przyspieszam do mety.

Metę mijam po równym 16:00 minutach, utrzymując 3 pozycję. Tam otrzymuję też napój izotoniczny i karteczkę na koszulkę. 10 pierwszych mężczyzn i 10 najszybszych kobiet na każdym z dystansu otrzymuje pamiątkowe techniczne koszulki z biegu. Podczas ich wydawania następuje lekki bałagan, ale w moje ręce co cieszy dodatkowo trafia najmniejszy z rozmiarów.

Czekam na ceremonię dekoracji, podczas której okazuje się, że w biegu kobiet na dystansie 3,7 km wszystkie miejsca na podium przypadają zawodniczkom z poza Zgorzelca. Zwycięża Anna Pogorzelska z Żagania, druga jest Karolina Wrzesińska z Węglińca, a trzecie miejsce przypada mnie. Dodatkowe brawa dostaje za Gdańsk i Pomorze Biega.

W odróżnieniu od edycji w których miałam okazję uczestniczyć wcześniej, odniosłam wrażenie jakby impreza została odsunięta trochę na pobocze. Dawniej meta zlokalizowana była u góry, gdzie podczas obchodów święta miasta kręci się większość gości i mieszkańców. W tym roku utrudniła to wysoka trawa, dlatego też start i meta przeniesione zostały na dół parku. Także ceremonia dekoracji odbyła się nie w amfiteatrze, gdzie odbywały się wszystkie występy, lecz na linii mety, ale z drugiej strony nie trzeba było na nią długo oczekiwać, jak to się zdarzało wcześniej.

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *