Maraton – odżywianie czy trening? – Prof. Wojciech Ratkowski

17 stycznia na auli AWFiS w Gdańsku odbył się wykład dotyczący m.in. problemów
pokarmowych u biegaczy, którego germanizatorem była Akademia Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku oraz Wydział Nauk o Zdrowiu Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Jednym z prelegentów był Profesor Wojciech Ratkowski. Ceniony wykładowca, jak i zawodnik – Mistrz Polski w Maratonie z 1984 r.

Tematem przewodnim prelekcji było pytanie: Maraton czy trening?

Na początku Profesor wspomniał o rożnych rodzajach diet, piramidzie zdrowia czy też zasad żywienia. Następnie poruszony został ważny wątek zmian adaptacyjnych, a więc przyzwyczajenia orgnizmu do treningu. Zmiany adaptacyjne mogą pomóc nam wykonać wysiłek o większej intensywności i dłuższym czasie trwania lub pokonać je mniejszym obciążeniem fizjologicznym. Na przykład trzy razy w tygodniu biegamy 10 km w 50 min, to gdzieś po miesiącu czasu, zobaczymy, że nastąpią takie zmiany adaptacyjne, że te 10 km będzie można przebiec szybciej niż 50 min, ewentualnie z tym tempem 5 min/km będziemy mogli przebiec więcej np. 12 km. Pokonujemy je mniejszym kosztem fizjologicznym. Chodzi o to, że intensywność wysiłku jaki wykonujemy wyraża się najczęściej poprzez wzrost częstotliwości skurczów serca. A więc, jeżeli biegamy 10 km po 5 min/km przy tętnie 150-160 skurczów na minutę, to po jakimś okresie adaptacji, okaże się, że dystans pokonywany będzie poniżej tej wartości skurczów. To jest sygnal adaptacji fizjologicznej. Mniejszym kosztem, tu w tym przypadku energetycznym.

Jak i wspomniał prelegent, wyróżnia się trening wyczynowy i zdrowotny. W przypadku tego pierwszego, większość ma już za sobą okres, w którym mogłaby wejść w trening wyczynowy. Istotny staje się zatem trening zdrowotny. Ma to więc być proces trwający przez całe życie. Ważne jest, aby prawidłowo, efektywnie kierować naszym organizmem. To jest proces nieunikniony. Zadanie na dzisiaj i na przyszłość, choć dziś chcemy się od tego wymigać, a w przyszłości być może będziemy mieli jakieś problemy, dlatego też, nie powinno się odkładać tego treningu zdrowotnego na później – dodaje Profesor.

Jeżeli chce się porównywać dwa zagadnienia jakimi są właśnie trening sportowy, a trening zdrowotny, to trening sportowy = to samo co trening zdrowotny, tylko kilkanaście bądź też kilkadziesiąt razy mocniej. Efekty, tylko w  innej skali są podobne. W treningu sportowym chcemy osiągnąć jak najlepszy wynik sportowy, a w treningu zdrowotnym zależy nam na dobrym samopoczuciu.

Przedstawione zostały również wybrane obciążenia treningowe w okresie przygotowawczym przed głównym startem jakim był bieg maratoński zawodnika. Wynosił on ok.: grudzień – 500, styczeń – 800, luty – 600, marzec – 700, kwiecień – 680 km. W rozłożeniu na ilość treningów:  grudzień – 30, styczeń – 42, luty – 36 , marzec – 54, kwiecień – 40. W przeciągu 5 lat zawodnik pokonał prawie 23 tys. km  + 3,5 tys. w czasie tych 5-miesięcy przygotowań do maratonu. Jeżeli do tego dodać specyficzne odżywianie, w skład którego w dniu startu w menu znajdował się m.in. rumsztyk z buraczkami. herbata z cytryną, budyń. To dało to bardzo dobry wynik w starcie o 17:00. Pozostaje więc pytanie, na ile wyżywienie, a na ile trening oddziałuje?

Profesor przyznał również iż zadaje sobie pytanie: jak współcześni maratończycy bogatsi o wiedzę od strony wyżywienia, jak i od strony technologii treningu czy się źle odżywiają, czy też trenują?

Dla przykłady w 2003 r. w USA rozegrano ok. 1100 biegów maratońskich, w których uczestniczyło ponad – 0,5 mln uczestników. Na drugim miejscu była o dziwno Dania, potem Niemcy. Polska na miejscu 15. W 2013 r. zorganizowano 69 biegów maratońskich. Gdy Profesor miał okazję startować na dystansie maratońskim, a było to w latach 80-tych były to góra 2-3 biegi organizowane. Coraz więcej osób, nie tylko w Polsce, ale i na świecie bierze udział w tym przedsięwzięciu.

Mimo to w latach, gdy wiedza o wyżywieniu była znikoma, dobre wyniki osiągało więcej zawodników. Pod uwagę brane były rezultaty z 1, 10 i 50 miejsca. Średnia dla lat 80-tych i 90-tych była dość wysoka. Po 2000 r. zauważalny jest regres jeśli chodzi o uśrednienie. Są bardzo dobrzy zawodnicy, ale jest ich mało. Jakby zawodnicy biegali coraz gorzej. Nawet na liście 66 najlepszych rezultatów uzyskanych w maratonie w Polsce, 42 – uzyskane przed 2000 r. Dla porównania również, w 2014 r. podczas Mistrzostw Polski w Maratonie tylko jeden zawodnik uzyskał wynik poniżej 2:14, w 2013 – 2, w 2012 i 2011 – 0, zaś 1986 r. – 11 zawodników. Wiemy dużo odżywianiu i treningu, czy zatem wiedza ta nie jest wykorzystywana?

Pozostaje więc pytanie, które pewnie długo pozostanie bez odpowiedzi jednoznacznej – „Jedzenie czy trening?”.

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *