Trójmiasto – mekka dla biegaczy

Im dłużej biegam, tym bardziej przekonuję się, że Trójmiasto uchodzić może za mekkę dla biegaczy. Co prawda nie mieszkamy na dużych wysokościach, nie zwiększymy więc produkcji krwinek czerwonych. Możemy jednak się dobrze przygotować na każde zawody, nawet i te górskie.

Po pierwsze wspomniane góry. Jeśli ktoś sądzi, że u nas jest płasko, to jest w dużym błędzie. Prawdopodobnie nie był jeszcze w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Do wyboru nie tylko dłuższe i krótsze trasy, ale i miejscami dość wymagające ścieżki. Gotowe – oznaczone szlaki jak: żółty, zielony, czarny, niebieski. Bądź też własne kombinacje. Jednym z najtrudniejszych dla mnie jest chyba zielony – zwany Szlakiem Skarszewskim, choć na żółtym – Szlaku Trójmiejskim, też znajdzie się wiele podbiegów. Ileż to razy na dłuższych wybieganiach i mi zdarzało się przekląć, że znów jet pod górę. Choć tak naprawdę uwielbiam te tereny.

Na zielonym Szlaku
Na zielonym Szlaku

Biegów o charakterze górskich nad morzem zresztą też nie brakuje. Ostatnio kalendarz wzbogacił się o nowe pozycja – ultra, ale o tym trochę niżej.

Jeśli ktoś ma dość lasu, na siłę biegową może pobiec na plażę. W ciągu dnia, w okresie letnim dość mocno zatłoczona, ale z rana czy wieczorem ścieżki przemierzać można spokojnie.

Bieg plażą
Fot. Pia Regan-Jasinski

Preferujący płaskie trasy znajdą dla siebie choćby nadmorski deptak. Zdaje się – jedną z najbardziej popularnych tras. Mola w Brzeźnie i w Sopocie dzieli odległość 5 km. I to na tym odcinku spotyka się zazwyczaj największą liczbę biegaczy. Można sobie też trasę znacznie wydłużyć. Podążając w stronę Gdyni bądź też Brzeźna. Nawierzchnia – kostka. Obecnie jednak dobre obuwie pozwala spokojnie biegać i po niej. W ciągu dnia, gdy pogoda sprzyja alejki bywają nieco tłoczne. Wystarczy jednak lekko odbiec do zlokalizowanego przy alejkach Parku Ronalda Reagana, by było luźniej. Nawierzchnia też nieco lepsza – szuter. Parków w Trójmieście jest dość sporo, a niemal w każdym biegacze mają swoje indywidualne trasy.

Nie brakuje też stadionów. Te profesjonalne, tartanowe są w Gdańsku na AWFiS i w Sopocie. Co prawda różnie bywa z dostępnością, ale kto chce znajdzie sposób.

Jest też 400 m stadion w dzielnicy Gdańsk-Wrzeszcz, ale z nawierzchnią żużlową. Znajdzie się również kilka podwórkowych – o rożnych długościach i nawierzchniach. Na przykład w dzielnicy Zaspa – mierzy ok. 320 m.

stadion

Nie tylko jest gdzie biegać ale i startować. Co tydzień pościgać się można na 5 km w ramach parkrun w Gdańsku i Gdyni – polskiej kolebce. Oprócz tego tym samym dystansie rywalizacja odbywa się w cyklach jak np. Biegowe Grand Prix Dzielnic Gdańska – rozgrywane w różnych dzielnicach miasta Gdańsk.

Imprez na dystansie dwukrotnie dłuższym też jest coraz więcej. Najstarsze 10 km w Polsce – Bieg Westerplatte w Gdańsku startuje co roku na początku września. Oprócz tego cykl Grand Prix Gdyni w Biegach Ulicznych złożony z czterech biegów: Bieg Urodzinowy, Bieg Europejki, Nocny Bieg Świętojański i Bieg Niepodległości, odbywających się w okresie luty – listopad. Sopot też ma swoją dziesiątkę – październikowe Verve Run Sopot. Nie brakuje też półmaratonów: Gdańsk – na jesień czy Sopot – na wiosnę, a także maratonów m.in. PZU Gdańsk Maraton. Wszystkie już śmiało można przyznać – zorganizowane na wysokim poziomie.

Jeśli dla kogoś królewski dystans to za mało, dłuższe wyzwania też się znajdą. TriCity Ultra – koleżeński bieg na 80 km wokół Trójmiasta, czy już z elementami rywalizacji – Trojmiejski Ultra Track, który wystartuje w lipcu na dystansie ok. 66 km. To też nie są jedyne propozycje w kalendarzu.

Jest też wiele mniejszych imprez na różnych dystansach. Nie brakuje wspomnianych na początku- o charakterze górskim jak Biegowe Grand Prix Gdyni w Biegach Górskich.

Jak komuś wciąż mało, to liczba biegów ekstremalnych też wzrasta. Bieg Morskiego Komandosa czy Runmagedon Sopot to już nie lada wyzwania. W grudniu w ramach parkrun Gdańsk – 5 km biegane jest tyłem.

Można więc śmiało uznać, że w Trójmieście warunki do biegania się znajdą. I jak tu nie biegać? Do tego blisko morze, a liczba chętnych do kąpieli nie tylko latem, ale i na zimowe morsowanie stale wzrasta.

Komentarze

Komentarze

2 thoughts on “Trójmiasto – mekka dla biegaczy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *