ASICS FUJITRAIL SPEED BACKPACK – partner na szlaki

Kilku już było partnerów do pokonywania szlaków. Mało pakowne – pasy, nie były w stanie sprostać wzrastającym dystansom. Trzeba było rozejrzeć się za plecakami. Nie wszystkie wytrzymały. Zazwyczaj pierwsze padały zamki, potem szwy. Nie tak od razu, że nie dbam, po prostu w moich rękach niektóre rzeczy muszą być trwałe nieco bardziej. Próbowałam zatem kolejnych. Z każdą kolejną usterką i startem ultra, wiedziałam czego potrzebuję. Tak naprawdę zawsze chodzi o lekkość, wygodę, w miarę pakowność, najlepiej jeszcze stosunkowo przystępną cenę, a przede wszystkim dopasowanie. Obtarcia od słabo przylegających plecaków do ciała goją się dość długo. Tym sposobem padło na Asics Fujitrail Speed Backpack. Firma ASICS raczej mało kojarzy się z tematyką trailową, a wypuściło na rynek kilka ciekawych alternatyw dla innych marek.

ASICS FUJITRAIL SPEED BACKPACK

Trochę taka kamizelka z plecakiem wykonana wg zapewnień producenta z lekkich, ale trwałych materiałów. Waga 460 g. Wymiary: 40 x 22 x 6 cm. W środku w kieszonce znajdziemy 1,5 litrowy bukłak. Osobiście od razu go wyciągnęłam. W ostatnim czasie przerzuciłam się na bidony i softlaski. Zastanawiała pojemność – 6 l. Przy zawodach z dużym wymogiem sprzętu, który trzeba mieć ze sobą, może okazać się dość mało. Był to też przeskok dla mnie, wcześniej biegałam z 12 l. Choć jak to mawiają nie ma tego złego. Im większy plecak, tym więcej pomieścisz, tym więcej potem dźwigasz. Teraz to co zabieram jest bardziej przemyślane.

Wybiegania, zdarza się, planuję z przerwą na kawę. Wiadomo jak to z rodzinnymi odwiedzinami bywa. Czasami wymusza konieczność wpakowania niestandardowych rzeczy np. pożyczonej książki czy innego niecodziennego zaopatrzenia. Pojemnik z jedzeniem też wejdzie 🙂 Zdarza się zabierać aparat – lustrzankę. Jakąś wiatrówkę, odzież na zmianę, folię NRC. Czy choćby pod kątem startów jak Rzeźnik Ultra – zapas żeli/batonów i innych przysmaków. Nieco gorzej upchać buty na zmianę, ale na zawodach awaryjnie od tego są przepaki (do tej pory w trakcie zawodów buty zmieniałam tylko raz na Ekstremalnym Rajdzie na Orientację Harpagan, ale komfort psychiczny zawsze jest). Jak dotąd wszystko to co naprawdę było potrzebne na daną wycieczkę, mieściło się.

Zdecydowanie na plus kieszonka na komórkę. Jeśli ktoś biega ze słuchawkami, ma wyjście na nie. Dobrze wyłączyć telefon, odpocząć od niego, tym bardziej w terenie, ale zarazem i bezpieczniej mieć go zawsze pod ręką. Teraz dosłownie. Kieszonka znajduje się w prawej dolnej części przedniej części. Bezproblemowo sięgniemy po niego w biegu. Przez to szanse na uchwycenie mijanej zwierzyny na zdjęciu rosną ;). Na tej samej wysokości po lewej stronie znajdziemy dwie siateczkowane przegrody. Podczas startów idealne by wrzucić chusteczki i żele na najbliższy odcinek. Oprócz tego mamy jeszcze dwie kieszonki na wysokości klatki piersiowej i dwie po boku. W przednich zmieszczą się bidony 500 ml. Osobiście wolę w razie potrzeby tam wrzucić 330 ml. Warto jednak pamiętać, by w miarę równomiernie rozkładać sobie ciężar. Boczne są minimalnie mniejsze. Na chuteczki/żele również w sam raz.

IMG_9656

Zapięcie na zamek pozwala na szybkie założenie, jak i ściągnięcie plecaka, a jednocześnie utrzymanie plecaka przy ciele, co zwiększa komfort biegu. Szerokość dopasować możemy sobie regulowanymi paskami po boku.

IMG_9660

Nie brakuje elementów odblaskowych zapewniających widoczność o zmroku. Na górze i dole na plecaku umieszczono bardzo praktyczne uchwyty na gumce. Idealnie sprawdzające się na przymocowanie kijków. Kiedyś mocno się przed nimi broniłam, po kilku lekcjach praktycznego użytkowania oraz starcie w Biegu Rzeźnik Ultra, zaprzyjaźniłam się z nimi.

IMG_9665

Wyściółka na plecach zapewniająca wentylację działa dużo bardziej komfortowo niż w zwykłych plecakach, jednak słabiej niż w poprzednim modelu w którym miałam okazję biegać. Przednia siateczkowana cześć pod tym względem radzi sobie znakomicie.

Trudno będzie zliczyć łączną liczbę kilometrów, które razem przebyliśmy, ale spokojnie zbierze się z przynajmniej 500 +. I póki co dogadujemy się. Przeprawy przez błota czy krzaki, może i trochę ubrudziły, ale nie zniszczyły materiału. Gdyby konieczne było wystawienie oceny, to w moich osobistych odczuciach byłoby to mocne 4+.

IMG_9593

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *